Liceum Ogólnokształcące im. Zbigniewa Herberta w Gdańsku od lat cieszy się dobrą opinią.

Według strony otouczelnie.pl XX LO jest 5 liceum w Gdańsku pod względem rankingów. Pomimo tego, że nasza szkoła wydaje się świetnym wyborem, zmagamy się jednak z wieloma wewnętrznymi problemami, o których nie usłyszy się na dniach otwartych czy stronach internetowych.

Jednym z tych problemów jest coś z czym szkoła (a przede wszystkim uczniowie i pracownicy) zmaga się od lat – szambo. Może to brzmieć absurdalnie bądź dla niektórych nawet zabawnie, ale jest to realny problem jednego z lepszych liceów w Gdańsku.

W trakcie normalnych dni nauki, w środku budynku, czasem nawet na korytarzach, pojawia się zapach ścieków. I to niedelikatny, nieprzyjemny, ciężki smród kanalizacji, który potrafi walić godzinami. Przykład z dnia 07.10.2025 r. w środku dnia lekcyjnego z godziny na godzinę, coraz to kolejne toalety były zamykane. Już w połowie dnia, 4 z 6 męskich toalet były oznaczone awarią, a około godziny 11 z kanalizacji na najniższym piętrze zaczęło się wylewać szambo.

Dosłownie odchody zalewały uczniowskie szatnie, czyli miejsca mające być bezpiecznymi strefami dla rzeczy personalnych uczniów.

Smród był odczuwalny w całej szkole, a do strefy z szatniami nie dało się wejść. Bardzo szybko wielu z uczniów zwolniło się po prostu z zajęć. Pokazuje to jak bardzo takie zaniedbanie przeszkadza w spełnianiu obowiązków uczniowskich.

Kiedy szkoła przestaje być przestrzenią bezpieczną, czystą i przyjazną, uczniowie czują narastającą niechęć oraz demotywację. Takie sytuacje są regularne od lat. Potrafią dziać się kilka razy w miesiącu, czy nawet kilkukrotnie w jednym tygodniu.

Pomijając nawet sprawę komfortu i samopoczucia uczniów, takie sytuacje są po prostu realnie niebezpieczne. Zapach ścieków często oznacza obecność gazów takich jak metan, amoniak czy siarkowodór, które mogą wywoływać takie problemy jak: podrażnienie oczu, nosa i gardła; bóle głowy, zawroty głowy; nudności; wymioty.

Prawda jest taka, że nikt kompletnie nic z tym nie robi. Pomimo wielu skarg uczniów, zajęcia dalej trwają, a uczniowie muszą się męczyć. Lekceważenie tak ważnego problemu jest po prostu chore. Ignorowanie problemu kanalizacji w szkole, w której codziennie są setki nastolatków jest nie tylko nieracjonalne, nieodpowiedzialne ale przede wszystkim niebezpieczne.

Warto też zaznaczyć, że prawo oświatowe (Artykuł 68, ustęp 1, punkt 6) głosi: „Dyrektor szkoły lub placówki wykonuje zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom i nauczycielom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę lub placówkę.”.

Należy sobie teraz zadać pytanie: Czy XX LO spełnia te warunki? Czy miejsce, w którym młodzi ludzie narażeni są na niebezpieczne gazy jest miejscem spełniającym przepisy?

Autor: Tym Przesyt


guest

2 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Linek

Nie liczcie na nauczycieli, nie liczcie na dyrekcje. O dobro uczniów tam się nie dba. To szambo na korytarzach pokazuje ogólną sytuację w szkole. Ale czy tym ktokolwiek się wzruszy? Ani dyrektorka ani wice ani rodzice, ani nauczyciele nie czują się tam u siebie. Skończyłem szkołę 7 lat temu, każdego roku wpadam do dobrych nauczycieli w odwiedziny ale tak zaniedbanej szkoły nie widziałem nigdzie.

Basia

Jeśli dyrekcja nie daje rady z wyegzekwowaniem przyjazdu odpowiednich służb miejskich, to sprawę musicie wziąć we własne ręce:
https://www.gdanskiewodociagi.pl/StrefaKlienta/Zglaszanieawarii.aspx
Jeśli do Gdańskich Wodociągów przyjdzie kilkaset zgłoszeń, to będzie prędzej zauważone, niż jedno, nawet, jeśli od osoby formalnie odpowiedzialnej, ale pozbawionej władzy nad służbami miejskimi.
Jeśli kazdy uczeń + opiekunowie wyślą zgłoszenia, to na pewno zadziała lepiej, niż jeden.
Dobrego Nowego Roku i przyjemnych ferii 🙂

© 2025 Dom Sąsiedzki Piecki-Migowo
Polityka prywatności