Nie pamiętam dokładnie, kiedy gdański jarmark świąteczny przestał być zwykłą atrakcją lokalną, a stał się obowiązkowym punktem turystycznego planu niejednego Polaka. Nie skłamię, gdy powiem, że ostatnim razem, kiedy chciałam przejść tunelem prowadzącym od SKMki do galerii handlowej Forum, musiałam się wycofać, bo myślałam, że zostanę zadeptana przez tłum turystów. Zastanawiałam się wtedy nad powodem takiej masy ludzi i w końcu zrozumiałam – to był pierwszy dzień jarmarku bożonarodzeniowego w Gdańsku.

Wydaje mi się że, każdy Gdańszczanin który chce obejrzeć jarmark, ma ten sam plan -„Pójdę na jarmark tylko na chwilę” – ta „chwila” kończy się po dwóch godzinach, dużej sumie wydanych pieniędzy i kilku głębokich wdechach… bo w tłumie nie można poruszać się dobrowolnie, można tylko razem z tłumem płynąć. Warto wspomnieć, jak nasza lokalna tradycja zamieniła się w pułapkę turystyczną. Stoiska z pierogami i innymi tradycyjnymi daniami polskimi przekształciły się w budki nastawione na rozwój konsumpcjonizmu. Truskawki w polewie dubajskiej czekolady, podróbki Crumbl Cookies – amerykańskich kruchych ciastek, w których znajdzie się ponad 1000 kalorii – czy figurki Labubu zdecydowanie nie potrafią zastąpić własnoręcznie robionych bombek, ręcznie hartowanych chust czy nawet – niekoniecznie związanych z Pomorzem – grillowanych oscypków z żurawiną. Kulminacją mojego pobytu na jarmarku był moment, w którym zdałam sobie sprawę, że stoję w kolejce po piernika nie dlatego, że mam ochotę na piernika, ale dlatego, że stoi tam cała reszta Polski. Myślę, że jarmark to nie miejsce, w którym coś się kupuje, tylko wydarzenie społeczne, w którym trzeba uczestniczyć, żeby móc później narzekać.

A jednak co roku wracamy. Bo gdzie indziej można zapłacić tyle pieniędzy za piernika, zostać prawie zadeptanym przez tłumy i poczuć klimat zbliżających się świąt? A może po prostu uwielbiamy udawać, że chaos, tłumy i pamiątki z motywem trendów z tiktoka to esencja polskiej tradycji? Jarmark to świetne miejsce na spotkanie się z najbliższymi, jednak wydaje mi się że, kiedyś bardziej oddawał ten świąteczny nastrój.


guest

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

© 2025 Dom Sąsiedzki Piecki-Migowo
Polityka prywatności